Z powodu koronawirusa wakacje 2020 będą inne niż w poprzednich latach. Jak będą wyglądać? To pytanie już teraz zadają sobie dzieci i ich rodzice, a także właściciele firm związanych z wypoczynkiem i turystyką.


Minister zdrowia o wakacjach 2020

Minister Łukasz Szumowski stwierdził niedawno, że nie będziemy spędzać letnich ferii tak, jak do tej pory. Na pewno nie zostaną zniesione wszelkie ograniczenia, a obozy i kolonie dla dzieci będą najprawdopodobniej odwołane. Minister stwierdził również, że nie ma podstaw, by sądzić, że w miesiącach letnich (czerwiec, lipiec, sierpień) z powodu wyższych temperatur epidemia wirusa zakończy się.

Wakacje zagraniczne

O wakacjach zagranicznych z kolei, w takiej jak dawniej formie, właściwie możemy zapomnieć, a na pewno o tych urlopach w rejony najbardziej dotychczas oblegane – Włochy, Hiszpania to kraje opanowane przez epidemię w znacznie większym stopniu niż Polska. To, czy będziemy wyjeżdżać za granicę, zależy przede wszystkim od dalszych decyzji władz poszczególnych krajów, a także możliwości korzystania z baz noclegowych czy lotniczych połączeń. Większość klientów biur podróży, którzy mają wykupione wcześniej wyjazdy, czeka na dalszy rozwój sytuacji.

Przedłużenie roku szkolnego?

Czy rok szkolny wydłuży się? Zapytany o to minister edukacji Dariusz Piontkowski odpowiedział, że póki co nie ma takich planów. Według szefa MEN nie podstawa programowa i jej realizacja jest teraz najważniejsza. Uczniowie nie mają więc na razie powodu do obaw.

Wizja bankructwa?

Ciemne chmury wiszą jednak nad branżą turystyczną i ośrodkami wypoczynkowo-rekreacyjnymi. Dla tych firm okres wakacyjny to często główny czas zarabiania i bez letnich wpływów finansowych wielu przedsiębiorstwom grozi bankructwo. Pojedynczy goście i ich wizyty nie są w stanie pokryć wszystkich kosztów utrzymania takich miejsc. Stąd też obietnice wsparcia płynące od przedstawicieli rządu, w tym wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego deklarujące pomoc dla hotelarzy i ich biznesów.

Program „1000 plus” na wakacje

Jeszcze przed izolacją w domach pojawił się pomysł projektu (zaproponowany przez wiceministra rozwoju Andrzeja Guta-Mostowego) bonów na wakacje. Nie wiadomo jednak jeszcze, na jakich zasadach byłyby one przyznawane ani kiedy ta forma wsparcia miałaby wejść w życie. Biorąc pod uwagę, że jeszcze żaden przepis nie jest gotowy, nie należy chyba spodziewać się konkretów przed wakacjami, być może „1000 plus” zostanie wprowadzone dopiero w przyszłym roku.

Co robić w tej sytuacji?

Trudno przewidzieć, co będzie się działo za kilka tygodni czy miesięcy. Zanim się na coś zdecydujemy, zastanówmy się, czy jest to bezpieczne.


Asteria